 |
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Tubylec Gość

|
Wysłany: 20:22 14 Luty 2010 Temat postu: Czy pijąc naszą wodę ..... |
|
|
Czy pijąc naszą wodę będziemy posiadać własną poświatę lub zmutujemy - takie pytania narzucają się patrząc na ten tekst :
Miesięcznik "Świat Konsumenta" po raz pierwszy w Polsce podał do publicznej wiadomości wyniki badań na zawartość radu i uranu w wodach źródlanych i mineralnych z polskiego rynku. Badania 13 wód zlecone akredytowanym laboratoriom wykazały najwyższy poziom izotopu radu 226 w wodzie Staropolanka 2000 (0,616 bekereli na litr [Bq/l]). Przyjmując, że dziennie pijemy 1,5 l Staropolanki 2000, w ciągu roku przekroczymy o 30% dawkę napromieniowania przyjętą przez naukowców za bezpieczną dla zdrowia.
Zawartość uranu była natomiast we wszystkich zbadanych wodach niższa od bezpiecznego limitu podawanego przez WHO (15 mikrogramów na litr [?g/l]). Najwięcej tego pierwiastka znajdowało się w Ustroniance (1,02 ?g/l), nieco mniej w Staropolance (0,6 ?g/l) i Dobrawie (0,48 ?g/l). W czterech wodach (Cisowianka, Żywiec Zdrój z ujęcia w Cięcinie oraz z ujęcia w Jeleśni i Nałęczowianka) poziom uranu był poniżej granicy oznaczalności.
Prawo w Polsce dotyczące pierwiastków promieniotwórczych w wodzie jest nieprecyzyjne i nie chroni konsumentów skutecznie. Konsumenci nie są informowani, których wód nie zaleca się pić w ilości większej niż np. litr czy półtora litra dziennie, a także by nie piły ich małe dzieci i kobiety w ciąży. Takie ostrzeżenia podawane na przykład na etykietach byłyby szczególnie ważne w przypadku małych dzieci i niemowląt, dla których rodzice przyrządzają posiłki na bazie wody butelkowanej. Organizmy małych dzieci przyswajają bowiem znacznie więcej szkodliwych pierwiastków niż dorośli. Również osoby starające się sprostać zaleceniom dietetyków i samych producentów wód, aby pić co najmniej 1,5 l, a nawet 2 l wody mineralnej dziennie, nie narażałyby swojego zdrowia, gdyby miały pełną świadomość, co znajduje się wodzie, po którą sięgają.
Wniosek, musimy uważać nie tylko na czeskie wódki ale i naszą wodę . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość

|
Wysłany: 13:37 24 Luty 2010 Temat postu: |
|
|
Publikacja pt. „Bombowa woda” opublikowana w 2008 roku w „Świecie Konsumenta” utrzymana jest w tonie niezdrowej sensacji i ukierunkowana na zastraszenie konsumentów, oraz ma na celu manipulowanie opinią publiczną.
Staropolanka 2000 jest stale i systematycznie badana przez wszystkie instytucje, zobowiązane do kontrolowania jakości wód (Zakład Tworzyw Uzdrowiskowych Państwowego Zakładu Higieny, Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, Sanepid) i dopuszczona do powszechnego spożycia i obrotu. Jest ona również badana przez Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej Zakład Higieny Radiacyjnej w Warszawie i uzyskiwane wyniki są zgodne z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dn. 29 marca 2007 w/s jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi (Dz. U. nr 61, poz. 417, załącznik nr 3).
W teście przyjęto skrajne i nierealne normy spożycia wód mineralnych w skali roku, które doprowadzają do nieobiektywnych ocen. Przyjmując takie kryteria można dojść do wniosku, ze każdy artykuł spożywczy konsumowany w nadmiarze może zaszkodzić – nawet witaminy czyli związki niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, spożywane w nadmiarze –mogą okazać się bardzo szkodliwe.
Należy także wspomnieć, że podczas gdy limit radioaktywności ustalony dla wody pitnej wynosi 5 pCi na litr, to mleko zawiera średnio 1400 pCi na litr, a oliwa do sałatek ma pełne 500 pCi na litr, co oznacza, ze jest ona 1000 razy bardziej radioaktywna niż woda z kranu. Jednak nikt nie twierdzi, że mleko i oliwa sałatkowa stanowią obecnie zagrożenie radiacyjne dla społeczeństwa.
Butelkowane wody mineralne są nieustannie badane zgodnie z obowiązującym przepisami, także przez Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie. Wyniki tych badań są szczegółowo analizowane i publikowane. Nieprawdziwe jest więc stwierdzenie, że prawo w Polsce dotyczące pierwiastków promoniotwórczych w wodzie jest nieprecyzyjne i nie chroni konsumentów skutecznie. Nieprawdą jest, że w Polsce żadna instytucja nie kontroluje producentów wód mineralnych pod kątem bezpieczeństwa radiologicznego produktów.
Autor artykułu podając nieprawdziwe stwierdzenia stara się podważyć zaufanie do instytucji państwowych, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo artykułów spożywczych, wywołuje niezdrową sensację.
Wody mineralne i źródlane dostępne na polskim rynku spełniają wymagania określone przepisami, które kwalifikują je jako produkty bezpieczne pod względem zdrowotnym. Mówienie o wodzie mineralnej i źródlanej jako o zagrożeniu radiacyjnym, niebezpiecznym dla życia i zdrowia konsumenta jest nieodpowiedzialne i stanowi próbę podsycania obaw przed nieistniejącymi zagrożeniami. Eksperci i naukowcy (m.in. Przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Radiologicznej Andrzej Strupczewski, prof. dr hab. Zbigniew Jaworowski z Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego) podkreślają, że promieniowanie jest normalnym elementem codziennego życia, a radionuklidy w wodach należą do naturalnych źródeł promieniowania, z którymi ludzkość i cały świat żywy stykają się od czasów niepamiętnych.
W zaistniałej sytuacji stwierdzonej manipulacji dziennikarskiej Zarząd ZUK S.A. skierował sprawę na drogę postępowania sądowego w stosunku do autorów artykułu „Bombowa woda” opublikowanego w miesięczniku „Świat Konsumenta”. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość

|
Wysłany: 22:35 28 Luty 2010 Temat postu: |
|
|
Zarząd ZUK S.A. skierował sprawę na drogę postępowania sądowego w stosunku do autorów artykułu „Bombowa woda” opublikowanego w miesięczniku „Świat Konsumenta”.
Wobec takiej informacji , należy w niedługim czasie oczekiwać publikacji orzeczenia Sądu w tej sprawie.Ciekaw jestem czy autor postu tak broniącego ZUK powiadomi Nas Forumowiczów o wynikach.
Jak do tej pory to Świat Konsumenta w innych artykułach, niczym się nie zbłaźnił i opierał się na miarodajnych źródłach .
W literaturze fachowej dotyczącej źródeł w Kotlinie Kłodzkiej - patrz wyniki badań dokonane w latach 1925 -1942 - poziom uranu w tutejszych ujęciach , pokrywa się z wynikami z art. w Świat Konsumenta .
Zatem kto ma rację trudno powiedzieć - Niech wypowiedzą się eksperci .
Pozostaje nadal otwarta kwestia czy Staropolanka szkodzi Czy długie przebywanie - zamieszkiwanie na tych terenach szkodzi naszemu zdrowiu - mając na uwadze naturalne pokłady rud promieniotwórczych.
Pytania banalne ale jak do tej pory nie natrafiłem na wypowiedź specjalistów w tej sprawie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pucek.ruckers
Dołączył: 03 Kwi 2010 Posty: 16

|
Wysłany: 10:59 5 Kwiecień 2010 Temat postu: |
|
|
Osobiście pije wspomnianą staropolankę i póki co nie zauważyłem objawów świecenia się . Ciekawe co jednak będzie gdy np. za piętnaście lat okaże się że ta woda był rzeczywiście szkodliwa... i z tego powodu dostałem jakiegoś nowotworu... bo nierzetelne analizy nie wykazywały obecności uranu w wodzie. Zobaczymy co przyniesie przyszłość, jeżeli ZUK wygra batalię w sądzie to z pewnością się tym pochwali, a jak przegra sami wiemy jak będzie... Nikt nawet o tym nie wspomni, no chyba że sąd to nakaże opublikować przeprosiny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość

|
Wysłany: 12:29 9 Kwiecień 2010 Temat postu: |
|
|
Szanowni przedmówcy mylą tutaj bardzo istotne kwestie. Uran w Staropolance 2000 był na bezpiecznym poziomie – co wykazuje test w Świecie Konsumenta. Przekroczony poziom uranu wykazano w Ustroniance. Staropolanka 2000 miała jedynie zwiększony poziom radu. Nie jest także prawdą, ze Świat Konsumenta nigdy „nie zbłaźnił się i opierał się na miarodajnych źródłach”. Przeciw miesięcznikowi toczą się liczne procesy. Koncern Danone, producent wody „Żywiec” do dziś procesuje się ze Światem Konsumenta. Zastrzeżenia co do jakości prowadzonych przez niego badań mają także liczne firmy kosmetyczne. Są to zastrzeżenia dotyczące przejrzystości i wiarygodności procedur. W innych krajach europejskich (W Niemczech, w Wielkiej Brytanii, Francji, w Czechach i na Węgrzech) gwarantem rzetelności konsumenckich testów jest państwo – nie komercyjna gazeta czerpiąca dochody z publikacji reklam. W ww. krajach badaniami konsumenckimi zajmują się ustanawiane przez rząd fundacje. Są one dotowane przez państwo i nie publikują reklam.
Zresztą Świat Konsumenta już nie istnieje. Jego wydawca prowadzi działalność pod zmienioną nazwą.
Jeżeli chodzi o szkodliwość Staropolanki 2000 – ponad trzykrotnie większą dawkę radu niż Staropolanka zawiera zwykła woda pitna w Niemczech, kraju niezwykle wyczulonym na zdrowie i bezpieczeństwo ludności. Badania (Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej czy Komitetu Naukowego Narodów Zjednoczonych ds. Skutków Promieniowania Atomowego /UNSCEAR/), wykazują, że dawki promieniowania wielokrotnie większe od średniej globalnej dawki naturalnej nie mają działania szkodliwego, a wręcz posiadają działania dobroczynne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
merkel
Dołączył: 03 Kwi 2010 Posty: 55

|
Wysłany: 01:43 10 Kwiecień 2010 Temat postu: Staropolanka |
|
|
| pucek - tej poświaty to ty nie zobaczysz, to inni którzy np. wypili spirytus rozpuszczony w Staropolance widzą takie jakby halo, czasami. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|